Nowości

Obóz edukacyjno-integracyjny 2015

W dniach 5-7 października w Tatrzańskiej miejscowości Suche, nieopodal Zakopanego odbył się długo wyczekiwany przez uczniów klas pierwszych obóz integracyjno-edukacyjny. Pierwszoklasiści mogli więc połączyć naukę w przyjemnej, góralskiej atmosferze z zawieraniem nowych znajomości. Lekcji nie było zbyt wiele, bo ok. sześciu godzin dziennie (matematyki i języka angielskiego), za to dobrej zabawy zaskakująco dużo.

Pierwszego dnia, niedługo po przyjeździe do pensjonatu "Jędrol" w miejscowości Suche, uczniowie mieli pierwsze zajęcia z matematyki, które prowadzone były w dwóch grupach, którymi zajmowali się pani Dorota Łazarczyk oraz pan Marcin Stawinoga. Natomiast lekcje języka angielskiego przeprowadzali pani Natalia Steczek oraz pan Grzegorz Gumółka. Lekcje odbywały się w bardzo przyjemnej atmosferze w specjalnych pomieszczeniach, które idealnie nadawały się do zajęć. Uczniowie mogli popijać na lekcjach gorące napoje oraz częstować się słodyczami. Zajęcia prowadzone były bardzo sprawnie i wyjątkowo pomysłowo. Każdy z uczniów wyposażony został w pakiet kopii, na których znajdowały się zadania i zagadnienia przygotowane przez nauczycieli. Do szybkiej i sprawnej nauki przydały się również projektory, na których wyświetlano rozwiązania zadań, objaśniano różne pojęcia, czy prezentowano filmy edukacyjne. Uczniowie na obozowych zajęciach byli wyjątkowo aktywni i w bardzo szybkim tempie opanowywali przygotowany materiał. Tego samego dnia na uczniów II LO czekały takie atrakcje jak: bilard, stół do ping ponga, basen wewnątrz budynku, piłkarzyki i - co najistotniejsze - dyskoteka. Kolorowe światła, kula dyskotekowa, ogromna sala i przede wszystkim świetna muzyka Disco polo - to wszystko pochłonęło bez reszty licealistów jak i dyżurujących nauczycieli. Bawili się dosłownie wszyscy i nikt nie podpierał ścian. Cieszymy się, że olkuska młodzież potrafi się tak świetnie bawić! Drugiego dnia zaplanowany grafik uległ niespodziewanej zmianie. Zamiast zajęć, uczniowie wybrali się na Gubałówkę oraz na dwu godzinną przechadzkę po Krupówkach. Jako, że pogoda naprawdę dopisywała, pierwszoklasiści z werwą i ogromnym zapałem "wdrapali się" na szczyt Gubałówki, gdzie po zrobieniu grupowego zdjęcia, rozeszli się w różne strony, by podziwiać przepiękne górskie widoki, czy zakupić związane z Tatrami pamiątki. Obozowicze na Krupówki przedostali się koleją liniową, która umożliwiła im oglądanie rajskich widoków. Krupówki okazały się być rajem dla zakupoholików i zbieraczy pamiątek. Nie nudzili się tam również fascynaci dobrego jedzenia, a przede wszystkim góralskich serów, po które ustawiały się olbrzymie kolejki turystów. Olkuska młodzież podziwiać mogła stare, góralskie budownictwo, reprezentujące południowy region naszego kraju. Jako, że było bardzo ciepło i słonecznie, uczniowie pozwolili sobie na pyszne lody oraz gofry. Niektórzy zaopatrzyli się w grube, wełniane skarpety, inni w dzianinowe czapki, a jeszcze inni zakupili pamiątki z góralskimi motywami. Po Krupówkach i przepysznej kolacji, przyszedł czas na długo oczekiwane ognisko. Właściciele pensjonatu przygotowali dla młodzieży i nauczycieli smaczne kiełbaski oraz gorącą herbatę, która nieco rozgrzała ich w chłodny wieczór. Nie zabrakło oczywiście muzyki, którą zafundował grając na gitarze uczeń klasy pierwszej B - Grzesiek Krzemień, oraz wesołych piosenek, które wymyślała na bieżąco pani Agata Wandzel-Kluczewska. "Wycieczkowe życie" nie kończyło się od razu po ognisku, czy dyskotece - ono się dopiero zaczynało. W pomieszczeniach położonych najniżej w pensjonacie rozgrywały się mecze piłkarzyków, grano z niesamowitą precyzją w bilard, czy zacięcie walczono o punkty grając w ping ponga. Dobrej jakości głośniki, które zapewnił hotel, sprawiły, że olkuska młodzież śmiało puszczała swoją muzykę, prowokując się nawzajem do tańca. Krótko mówiąc - wycieczkę można uznać za całkowicie udaną. Było fajnie, wesoło, zabawnie i pomysłowo. Nikt nie narzekał na naukę. Wszyscy cieszyli się, że mogli spędzić ze sobą prawie trzy dni i lepiej się poznać. Miejmy nadzieję, że obóz połączy na wiele lat naszych kolegów i sprawi, że będą w bardzo dobrych kontaktach ze swoimi nauczycielami. Należy pamiętać, ze szkoła to przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą, a nie dwudziestoletni budynek. Śmiało można przyznać, że świeżo upieczeni licealiści są wspaniałymi, młodymi ludźmi, którzy wniosą do naszej szkoły naprawdę dużo świeżości i nowych pomysłów. Ze zniecierpliwieniem czekamy na koleją wycieczkę i mamy ogromną nadzieję, że będzie tak świetna jak obóz w górach.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.